Szczyrk

W tym roku koniec wakacji złapał nas w Beskidach. Pierwszym miejscem, do którego dotarliśmy w sierpniu był Szczyrk. Samo miasto jest bardzo zadbane. Znakomita większość infrastruktury turystycznej skoncentrowana jest wzdłuż głównej ulicy.

Korzystając z dobrej pogody zaraz po przyjeździe udaliśmy się na przechadzkę po mieście. Na dłuższą chwilę zatrzymaliśmy się tuż przy Urzędzie Miasta gdzie znajduje się coś w rodzaju deptaka.

Jest tam sporo ławeczek, fontanna, drzewa i miejsce do spacerowania. Można stąd dojść wzdłuż brzegu Zylicy do skoczni narciarskiej. Akurat trafiliśmy na trening skoczków.



Gdzie zjeść? Pierwszego dnia naszego pobytu wstąpiliśmy do meksykańskiej restauracji Green Pub. Lokal podzielony w sumie jest na strefy tematyczne, powiązane ściśle z serwowanymi potrawami. Jedząc burrito można podziwiać stare, czarno-białe fotografie z odległego Meksyku. W lokalu można znaleźć jeszcze grecki i włoski kącik. Co do potraw to było tam bardzo aromatycznie i smacznie. Polecamy zwłaszcza  grecką zapiekankę Musaka, Burrito oraz moje ulubione Lomo Salado :)

Trafiliśmy na ciekawą promocję - kawa mrożona do posiłku gratis. Zasmakowawszy raz w tej restauracji stołowaliśmy się w niej do końca naszego pobytu.

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Gość - WIKI

    Bardz fajnie jest w Szczyrku. Uwielbiam tam być. Bardzo ładne miejsce na zdjęcia.