Lądek Zdrój

Mała, posiadająca około 6000 mieszkańców, urokliwa, bogata w atrakcje turystyczne, miejscowość położona między Górami Złotymi oraz Krowiarkami. Dojazd za pośrednictwem PKP możliwy jest tylko do Kłodzka Miasta, dalszą część drogi można pokonać za pomocą

PKSu, prywatnych busów lub taksówek (mała uwaga praktyczna: bilet na PKS kosztuje około 7 zł, natomiast taksówkarze szukający „jeleni” bezpośrednio na dworcu PKP biorąc 20 zł od osoby). Z niewaiadmomych dla nas przyczyn miasteczko to jest o wiele mniej popularne i znane niż podobne uzdrowiska znajdujące się w tym rejonie: Polanica Zdrój czy Kudowa Zdrój.

Rynek miasta prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Turystom natomiast spodobają się liczne, okoliczne szlaki turystyczne, przyrodnicze i rowerowe o różnym stopniu trudności. Jeśli szukasz miłej pamiątki dla bliskich to zapraszamy do miejscowej mydlarni (ul. Cienista, mydlarnia mieści się dosłownie pod muszlą koncertową). Można tu kupić aromatyczne mydła ręcznie robione oraz wonne balsamy do ciała – polecamy :)

 Rynek w Lądku Zdroju

Gdzie zjeść: Smacznie i w przystępnych cenach jedliśmy w restauracji „Roma” ul. Ostrowicza 3a (bogata oferta spaghetti, makaronów zapiekanych oraz danie czeskie – knedliki ze schabem wędzonym i potem pieczonym z kapustą zasmażaną). Lokal znajdujący się na ulicy Cienistej. Prowadzony przez sympatyczne Panie, które potrafią stworzyć domową atmosferę. Dużym plusem jest to, iż potrawy są przygotowywane w tradycyjny sposób a nie odgrzewane w mikrofalówce.

Gdzie nocowaliśmy: Lądek Zdrój,Willa Dana, ul. Wolności 10. Pokoje z łazienką, lodówką, telewizorem a właściciele pensjonatu bardzo mili – dlatego też polecamy.

 

Wycieczkę po mieście proponujemy zacząć od zwiedzenia rynku oraz znajdującego się nieopodal (ul. Kościelna 24) kościoła barokowego Narodzenia NMP. Z tej części Lądka można udać się do części uzdrowiskowej. W tym celu należy udać się wzdłuż ulicy Zdrojowej przechodzącej potem w ulicę Kościuszki. Po drodze warto na chwilkę zatrzymać się przy ruinach ewangelickiego kościoła Zbawiciela, a także przy ulicy Kościuszki 34 gdzie znajduje się przepiękny most kryty. kryty most nad rzeką w Lądku ZdrojuTrzeba uważnie się rozglądać za zejściem z ulicy w stronę rzeki, gdyż obiekt jest przysłonięty przez miejską zabudowę. Warto też na chwilkę zboczyć z trasy i skierować się ulicą Spacerową do Placu Partyzantów. Mieści się tutaj niewielki skwerek, na którym rosną bardzo ciekawe, duże krzewy. Tworzą one swojego rodzaju bramy, przez które wchodzi się na skwer. Następnie można się udać do parku zdrojowego, gdzie znajduje się pijalnia wód oraz uzdrowiska otoczone sporych rozmiarów parkiem.

 


Arboretum, czyli leśny ogród drzew i krzewów egzotycznych, jest jedna z bardziej znanych atrakcji Lądka. Aby tam się dostać idąc ulicą Kościuszki trzeba odbić w ulicę Moniuszki (dojśćie jest dosyć dobrze oznakowane). Znajduje się tutaj spora liczba rożnego typu roślin. Rozczarowani zostaliśmy jednak wielkością obiektu. Myśleliśmy, że jest on większy a tymczasem zwiedzenie całości zajmuje około pół godziny i to z przystankami ;). Kierując się w górę od wyjścia z arboretum dotrzeć można do źródełka św. Jadwigi. Dalszą wycieczkę można kontynuować skręcając w prawo i podążając szlakiem czerwonym. Szlak miejscami jest słabo oznakowany. Łatwo pomylić drogę zwłaszcza przechodząc przez rozdroże (ok pół godziny drogi od źródełka). Aby dalej być na czerwonym szlaku trzeba przeciąć rozdroże (nie zmieniając kierunku marszu) i wybrać ścieżkę skręcającą nieco w prawo i idącą pod górkę. Dalszą cześć drogi pokonuje się bez większych przeszkód. Niestety oznaczony na mapie punkt widokowy od dawna jest już zarośnięty. Jednak trud wspinaczki na Trojak Lądek Zdrój - widok na górywynagradza widok z jego szczytu. Polecamy zwiedzić także znajdujące się nieopodal skały (skalny mur, skalna brama). Drogę powrotną pokonaliśmy idąc szlakiem niebieskim prowadzącym do centrum miasta.

 


Będąc tak blisko Czech nie można nie zjeść knedlików czy też smażonego sera. W tym celu udaliśmy się do Travnej. Z centrum miasta należy skierować się w ulicę Graniczną, z krórej przy ośrodku Geovita należy odbić w lewo a następnie podążać czerwonym szlakiem. Szlak jest dość kiepsko oznakowany ale nie zważając na nic należy kierować się na Lutynię. Charakterystycznym obiektem widoki na tracie Lądek Zdrój - Trevnaw tej mieścinie jest kościółek św. Jana Nepomucena. Od tego miejsca można dotrzeć do przejścia w Travnej dwoma szlakami. My wybraliśmy szlak przyrodniczy żółty prowadzący przez okoliczne pastwiska. Wychodzi się obok kopalni bazaltu i tu należy uważać, gdyż w czasie wydobycia przeprowadzane są detonacje uprzedzane przez wycie syreny. Drugą opcją - łatwiejszą choć dłuższą jest szlak czerwony (połowa to czerwony szlak przyrodniczy, a druga to czerwony szlak rowerowy). Do przejścia w Travnej i samego miasta prowadzi szosa. Wybierając się na obiad do czeskich sąsiadów można to zrobić w każdy dzień tygodnia POZA poniedziałkiem tak jak my to uczyniliśmy. Jedyna gospoda w tym mieście w ten dzień ma przerwę w pracy. Drogę powrotną pokonaliśmy żółtym turystycznym szlakiem.

 


 Jeśli ktoś lubi długie wędrówki po górach to zapraszamy na taką oto wyprawę... W początkowej fazie udaliśmy się wzdłuż ulicy Kościuszki w stronę Stronia Śląskiego. Na wysokości "Stołowych skał" weszliśmy na przyrodniczy szlak czerwony. Podążaliśmy nim (trzeba uważać na oznaczenia szlaku - czasami się urywają na ładnych parę metrów) aż do ruin zamku Karpień. Następnie zielonym szlakiem turystycznym udaliśmy się w stronę Przełęczy Karopwskiej, aby tuż nad samą granicą obrać szlak czerwony przyrodniczy. Trasa jest wyjątkowo malownicza i warta pokonania. Warto się rozglądać za ciekawymi miejscami. Nam udało się odnaleść wyjątkowo urokliwą polankę. Idąc czerwonym szlakiem minęliśmy Bukową Kopę, Kobylą Kopę, Konicek, Rozhrani, polanaTrawienską Górę (w tych okolicach, po lewej, znajduję się wspomniana wcześniej polanka). Czerwony szlak zaprowadził nas ponownie do kopalni bazaltu, skąd przeszliśmy do przejścia w Travnej. Stamtąd przeszliśmy szlakiem czerwonym do Lutyni a następnie Lądka tak jak miało to miejsce podczas wycieczki III.

 


Do jaskini Radochowskiej prowadzi szlak niebieski ciągnący się wzdłuż rzeki. Trasa aż do samego Radochowa jest dosyć łatwa i wygodna. Jednak w tym miejscu szlak prowadzi wzdłuż ścieżki pątniczej, która jest stosunkowo krótka ale wymaga nie lada wysiłku. Ostatni etap stromego wejścia stanowią kamienne schody prowadzące ścieżka pątnicza do miejscowej kaplicy. Jest ona otoczona stacjami drogi krzyżowej, znajduje się tam też ciekawie wyglądający ołtarz i miejsce do odprawiania mszy pod gołym niebem. ołtarz pod gołym niebemPo chwili odpoczynku kontynuowaliśmy wędrówkę szlakiem niebieskim aż do jaskini. Okazało się, że jeśli mamy zamiar ją zwiedzić, to powinniśmy przyjść tutaj z przewodnikiem... W trosce o nasze bezpieczeństwo zrezygnowaliśmy z penetracji jaskini. Mimo to miło wspominamy to miejsce, gdyż znajduję się tam zadaszone palenisko gdzie można upiec sobie kiełbaski. W drogę powrotną wyruszyliśmy zielonym szlakiem obchodząc w ten sposób Cierniak. Miejskimi drogami powróciliśmy do Radochowa i szlakiem niebieskim do Lądka.

 


Wycieczkę rozpoczęliśmy od wejścia na czerwony szlak przyrodniczy przy ulicy Granicznej. Wędrując tym szlakiem przecięliśmy Lutynię, tym razem jednak podążaliśmy nim konsekwentnie nie odbijając w żadnym z miejsc w stronę Travnej (jak to miało miejsce w wycieczce III) Trasa ta prowadzi na górę Borówkową wieża widokowa góra Borówkaznajdującą się na granicy polsko-czeskiej. Mieści się tam wieża widokowa, z której podziwiać można wspaniałą panoramę okolicznych terenów. Ciekawostką jest tarcza umieszczona na suficie wieży z opisanymi dokładnie widocznymi miejscami. Należy dodać, że zarówno punkt widokowy jak schronisko i inne obiekty na szczycie są w bardzo dobrym stanie co dodaje uroku temu miejscu. Z Borówkowej góry skierowaliśmy się tym razem turystycznym szlakiem czerwonym na czeską stronę gór do Wysokiego Kamienia, który choć jest miejscem niezwykłej urody, to po wizycie na górze Borówkowej nie robił specjalnego wrażenia. Tą samą drogą wróciliśmy do wieży widokowej gdzie powróciliśmy na czerwony szlak przyrodniczy prowadzący dalej przez Gomółkę, Małą Borówkową, Strzybnik, Chłopską Kopę do Lądka.

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy