Srebrna Góra

Niewątpliwie jedną z największych atrakcji Srebrnej Góry jest położony na wzgórzach fort. Jest to największa w Europie górska forteca. Łatwo tam trafić. Dochodząc do rozdroża, opisanego w wycieczce I, kierujemy się zgodnie z drogowskazami aż do samej fortyfikacji. Aktualnie zostały pozyskane znaczne środki finansowe na renowację obiektu. Wszelkie informacje oraz nowości związane z fortem można znaleźć na oficjalnej stronie: www.forty.pl Do dyspozycji turystów są przewodnicy, którzy w bardzo ciekawy sposób przedstawią bogatą historię miasta oraz samej twierdzy. Czas pobytu uprzyjemnia regiment srebrnogórski, który uświetnia zwiedzanie między innymi pokazem strzelania z broni skałkowej a nawet armat.Strzał z pistoletu skałkowego

Stacjonujący w forcie Infanterie – Regiment von Alvensleben (No. 33) posiada własną stronę internetową, na której można przeczytać informacje oraz zapoznać się z materiałami dotyczącymi tego stowarzyszenia /www.sthk.pl/

 

Z fortu udaliśmy się na wycieczkę czerwonym szlakiem. Mimo, iż warunki pogodowe były mało sprzyjające nie przejęliśmy się tym zbytnio i kontynuowaliśmy naszą wędrówkę. Szybko się okazało, że warto było. Początek szlaku poprowadził nas wzdłuż murów fortu, poprzez okoliczne szczyty aż do Przełęczy Pod Szeroką. Drogę powrotną pokonaliśmy najpierw niebieskim szlakiem rowerowym a potem czarnym rowerowym, który przeszedł w końcowej części trasy w asfaltówkę. Prowadzi ona prosto do miasta. Po drodze minęliśmy ciekawy most „odwrócony” - nie sposób go przeoczyć. Podczas naszej podróży w niesprzyjających warunkach (mżawka i gęsta mgła) nie widzieliśmy może przepięknych panoram okolicy, lecz na brak atrakcji nie mogliśmy narzekać. Zamglony las wyglądał jak z bajki, pełen tajemnic i niespodzianek. Jedną z nich było spotykanie stad muflonów. MuflonyNiesamowitym doznaniem był moment, w którym spłoszona zwierzyna zaczynała swój galop, w najbliższej odległości słychać było tętent kopyt oraz trzask łamanych, pod naporem muskularnych torsów, gałęzi. Czasami takie stadko przebiegało w odległości kilkunastu metrów. Na tyle blisko, żeby bez problemów dostrzec charakterystyczne, zawinięte do tyłu, poroże.

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy