Karpacz

Naszą drugą wycieczką była wyprawa do schroniska Odrodzenie. Podczas tej wędrówki odkryliśmy dwa oblicza tej części Karkonoszy. Po stronie polskiej - zawsze w oddali widać było jakieś miasta i miasteczka, po stronie czeskiej niemalże sama natura... Z uwagi na długą trasę zdecydowaliśmy się rozpocząć naszą wyprawę od wjazdu wyciągiem krzesełkowym na Kopę. Następnie udaliśmy się czarnym szlakiem w górę i na skrzyżowaniu ze szlakiem czerwonym skręciliśmy w prawo. Idąc szlakiem czerwonym na wysokości Spalonej Strażnicy skręciliśmy na szlak żółty (szlak czerwony to wybrukowana droga, żółty to już typowo "ziemista" trasa).czesie schronisko w Karkonoszach - Lucni Bouda Po chwili marszu trafiliśmy do czeskiego schroniska Luční bouda - jest to największe czeskie schronisko w Karkonoszach. Dodatkowo znajduje się tam mini browar, o którego istnieniu dowiedziałem się dopiero teraz pisząc tą relację - ehh tak blisko a tak daleko ;) Schronisko robi wrażenie swoimi rozmiarami. Od tego momentu zaczyna się "czeska" część wycieczki. Podczas wędrówki do czynienia mamy z samymi górami, bez widocznych ludzkich siedlisk. W dalszą wędrówkę udaliśmy się szlakiem niebieskim do schroniska u Bílého Labe. Po posileniu się zupą czosnkową udaliśmy się żółtym szlakiem w kierunku Odrodzenia. Zaraz na początku żółtego szlaku udaliśmy się zieloną ścieżką przyrodniczą wiodącą wzdłuż potoku. Wodospad w czeskich KarkonoszachZnajduje się tam przepiękna kaskada. Po kilkunastu minutach zawróciliśmy i weszliśmy na żółty szlak, który zaprowadził nas do schroniska Odrodzenie. W drogę powrotną z Odrodzenia do Karpacza udaliśmy się szlakiem zielonym, po minięciu Pielgrzyma weszliśmy na szlak żółty a na Polanie zmieniliśmy go na szlak niebieski, który doprowadził nas do świątyni Wang.
Wyżej opisaną teasę można prześledzić klikając tutaj, a zdjęcia można obejrzeć w galerii.

 

 

 

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy