Karpacz

Karpacz - kolejny, odwiedzony przez nas klasyk turystycznej mapy Polski. Łączy w sobie cechy dwóch górskich miast - są to Szklarska Poręba i Zakopane. Niestety

cenami przebija oba z nich. Nie oznacza to, że pobyt musi być tutaj drogi. Wystarczy dobrze przeszukać dostępną ofertę noclegową.

Co do samego miasta to jest ono bardzo zadbane, wkoło znajduje się sporo szlaków turystycznych. Gdy pogoda nie dopisuje wiele atrakcji można znaleźć w samym Karpaczu. My mieliśmy to szczęście, że większość naszego pobytu spędziliśmy na wędrówkach. Jednak przechadzając się ulicami miasta

napotkaliśmy sporo reklam takich atrakcji turystycznych jak: letni tor saneczkowy, miasteczko Western City, całoroczne lodowisko z syntetyczną taflą lodu, ekspozycja Karkonoskie Tajemnice, zapora na Łomnicy, muzea: sportu i turystyki oraz zabawek czy Kościół Wang. Karpacz - Świątynia Wang

Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę tego ostatniego. Zazwyczaj nie opisujemy obiektów sakralnych jednak w tym przypadku zrobimy wyjątek. Warto obejrzeć tą budowlę ze względu na jej nietypowy charakter i historię. W Karpaczu Świątynia Wang znalazła się w 1842 roku, jednak wybudowana została na przełomie XII i XIII wieku w Norwegii.

Kolejne dni naszego pobytu w Karpaczu poświęciliśmy na piesze wycieczki, z których relację można znaleźć na kolejnych stronach.

Gdzie zjeść: W Karpaczu znajduje się spora liczba punktów gastronomicznych różnego typu. Osobiście polecamy 3 z nich:
- Restauracja Kolorowa (znajdująca się w Hotelu Kolorowa): serwowane są tutaj bardzo smaczne posiłki. Ceny od kilkunastu złotych w górę. Porcje są duże, gorące i aromatyczne. Na posiłek czekać trzeba 20-25 minut. Jednak jest to gwarancją, że posiłki są przygotowywane a nie odgrzewane. Polecamy szczególnie stoliki na rogu ulic Konstytucji 3 Maja oraz Nad Łomnicą. Strona hotelu dostępna jest tutaj: Hotel Kolorowa.
- Restauracja Rosyjska Aurora: Serwowane są tu posiłki kuchni rosyjskiej. Do wizyty w tym lokalu skusiły mnie kartacze, na które miałem ochotę od samego przyjazdu do Karpacza. Porcje duże - na tyle duże, że zaspokoiły głód po powrocie z całodniowej wędrówki po szlakach. Więcej informacji można znaleźć tutaj: Aurora.
- Wiszące Tarasy: Do zajrzenia tutaj skusiły nas stoliki znajdujące się na tarasie z tyłu budynku. Dania bardzo smaczne, podane w bardzo estetyczny i miły dla oka sposób. Porcje były duże. Restauracja posiada bardzo ciekawe zestawy dnia w przystępnych cenach. Więcej o restauracji można poczytać tutaj: Wiszące Tarasy.

Skomentuj
warunki użytkowania.
Komentarze
  • Brak komentarzy